Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywienie niemowląt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywienie niemowląt. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 lipca 2014

DIETA BEZGLUTENOWA

Dieta bezglutenowa polega na wyeliminowaniu glutenu występującego w trzech podstawowych zbożach: pszenicy (także orkisz), jęczmieniu i życie. Owies (zwykły) jest bezglutenowy, ale MOŻE zawierać zanieczyszczenia pochodzące z wymienionych zbóż ze względu na sąsiedztwo plantacji, te same młyny i silosy zbożowe.
W tabeli przedstawione są produkty spożywcze, które są dozwolone i te, które są zabronione w diecie bezglutenowej. Najczęstsze błędy to podawanie kiełbas, serdelków, parówek i innych produktów, które niestety mogą niekiedy zawierać gluten.




czwartek, 10 lipca 2014

ROTAWIRUS - ODŻYWIANIE I NAWADNIANIE NIEMOWLAKA

Temat bardzo ważny. Temat, który prawdopodobnie nie ominie żadnego rodzica. Jakiś czas temu w naszym domu krążył rotawirus. Mimo, że mam wiedzę, książki, notatki ze studiów i wiedziałam jak postępować w takiej sytuacji to i tak poszłam z dzieckiem do lekarza. Niestety On miał inne zalecenia i gdyby nie to, że później poszłam z Córką do innej Pani Doktor to niepotrzebnie szkodziłabym dziecku.


Pamiętajmy!

Leczenie ostrej biegunki możemy i powinniśmy rozpocząć w domu, nawet bez porady lekarskiej, ale tylko u niemowląt powyżej 3. mies.ż.
Gdy niemowlę ma mniej niż 3 miesiące, powinniśmy jak najszybciej skonsultować się z lekarzem.

piątek, 27 czerwca 2014

ŻYWIENIE BEZZĘBNEGO NIEMOWLAKA

Co może jeść niemowlak, który nie ma lub ma mało zębów? Jak odżywiać dziecko, które nie chce już papek, a nie ma czym gryźć? Łatwe to nie jest, ale ze wszystkim można sobie poradzić. Mam córeczkę, która ma 10 miesięcy i wszystkie zęby pod dziąsłami, za papkami nie przepada, wszystko chce jeść sama i gryźć. Co w takiej sytuacji podawać niemowlakowi?



środa, 18 czerwca 2014

DIETA NIEMOWLAKA

Jak powinna wyglądać dieta niemowlaka? Przykładowy jadłospis? Ciężko coś takiego napisać. Za bardzo nie da się ułożyć wersji ogólnej. Dlaczego? To po pierwsze ze względu na etapy wprowadzania nowych produktów do diety dziecka. To co może jeść 10 miesięczne dziecko nie będzie jeszcze odpowiednie dla niemowlaka, któremu dopiero rozszerzamy dietę. Po drugie ile dzieci tyle smaków, a po trzecie ważne jest też czy dziecko posiada zęby.
Mimo wszystko spróbuję, podam kilka propozycji na każdy posiłek i może drogie Mamy wybierzecie coś dla swoich bobasów.



niedziela, 8 czerwca 2014

WIEDZA TEORETYCZNA

Skończyłam dietetykę, na temat żywienia wiem dość dużo. Żywienie dzieci i niemowląt opanowałam dość dobrze, pewnie z tego względu, że mam małe dziecko. I co z tego? Jak nie mogę wykorzystać tej wiedzy. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że moje dziecko nie ma czasu na jedzenie. Jest tyle ciekawych mebli po których można się wspinać, można chodzić po schodach, bawić się z Mamą. Siedzenie w krzesełeczku jest dla jakiś nudziarzy ;) Drugi problem to brak zębów. Marysia ma skończone 9 miesięcy i ani jednego zęba. Gryźć (dziąsłami) uwielbia, niestety w ten sposób może poradzić sobie tylko z kilkoma produktami. Ktoś może powiedzieć, że zawsze można użyć blendera. Można, jeżeli dziecko chce jeść papki. Wyznaczyłam sobie cel i mam nadzieję, że uda mi się go zrealizować. Zacznę się rozwijać, zacznę tworzyć przepisy dla dzieci które lubią jeść i mają zęby. Będą zdjęcia i przepisy. Może wykorzystam je przy drugim dzidziusiu. Planowany termin porodu - 17.12.2014r. ;)

Nowości u nas?

- Truskawki ! Marysia je uwielbia i potrafi je pogryźć

sobota, 24 maja 2014

ŻYWIENIE NIEMOWLĄT Z 1960r.

Bardzo długo nie pisałam. Pomysł na nowy post powstał już dawno temu, a to dzięki wpisowi Hafija i babyfirstspoon. Hafija opisała jakie kiedyś były wytyczne dotyczące żywienia dzieci i kobiet karmiących. I wtedy przypomniało mi się, że w domu mojego męża widziałam książkę z przepisami i zasadami żywienia. Udało mi się ją odnaleźć i wyszukać w niej kilka ciekawostek.


czwartek, 8 maja 2014

SZCZYRK

Długo mnie tutaj nie było. Zaległości mam sporo. W każdej wolnej chwili odwiedzam ulubione blogi i sprawdzam co mnie ominęło. Są dwa powody mojej nieobecności. Pierwszy to wyjazd do Szczyrku na weekend majowy. To był nasz pierwszy wyjazd z Marysią. Łatwo nie było. Staliśmy w długim korku, a do tego było bardzo ciepło. Marysia przez cały czas się darła, siedziała tylko w rampersie, a i tak była cała mokra. Na szczęściu na miejscu było już wszystko dobrze. Szczyrk bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Byłam przekonana, że to jakaś mała mieścina, w której nawet nie będzie gdzie chodzić. Bardzo się myliłam. Jest tam naprawdę pięknie. Było gdzie spacerować, a nawet udało się na rowerze pojeździć. Są wydzielone ścieżki rowerowe, wszystko zadbane. Atrakcje i dla dzieci i dla starszych. Marysia zrobiła ogromne postępy przez te 3 dni. Zaczęła raczkować! Bić brawo i robić "pa pa". To niesamowite jak dzieci szybko się rozwijają. A najbardziej jestem zadowolona z tego, że udało mi się kupić maskotkę dla mojej Córci. Taką jakiej jeszcze u nikogo nie widziałam.


poniedziałek, 28 kwietnia 2014

DIETA BEZMLECZNA NIEMOWLAKA

Wskazaniami do diety bezmlecznej są: alergia lub nietolerancja mleka krowiego, pierwotna lub wtórna nietolerancja laktozy. Dieta bezmleczna polega na wyłączeniu produktów zawierających mleko krowie lub z niego pochodzących (twaróg, ser żółty, kefir, jogurt, śmietana, masło, serwatka, kazeina, laktoalbumina, laktoglobulina) oraz - niekiedy, choć nie zawsze - mięsa cielęcego i wołowego.



niedziela, 27 kwietnia 2014

NASZE KULINARNE PODSUMOWANIE - MIESIĄC 8

Jak ten czas leci. 8 miesiąc skończony. Menu jeszcze bardziej rozszerzone. Matka się stara, ale trafiła na trudny egzemplarz. Marysia nie lubi jeść! Jest bardzo wybredna. Najchętniej jadłaby tylko kaszę. Obojętnie jaką. Może być sinlac, ale i z firmy neste - ryżowa malinowa Jej pasuje. A ja się staram. Gotuję zupki na masełku bo z oliwą z oliwek nie ruszy. Kupuję warzywa w zaufanym miejscu. Dziadek załatwia gołębia. Dodaje przyprawy. A Ona ma odruch wymiotny. Ciągle próbuję i czekam, aż smak Jej się zmieni. Może kiedyś znajdę warzywa, które Jej smakują.

Nowości bardziej i mniej lubiane:


Raz na jakiś czas je chrupki kukurydziane. Zje, ale szału nie ma.



sobota, 19 kwietnia 2014

ZAJĄCZEK Z (NIE)SPODZIANKĄ


Wiedzą o tym tylko cztery osoby. My i Mamy. Tutaj na szczęście jestem anonimowa i mogę się tym podzielić.
Marysia będzie miała rodzeństwo! W poniedziałek kończy 8 miesięcy i za tyle też czasu nie będzie już sama. Zawsze chciałam żeby między dziećmi była mała różnica wieku. I tak będzie. Cieszę się i jak każda matka zaczynam się martwić o Maleństwo. O Jego zdrowie. Wiem, że muszę na siebie uważać, ale przy Marysi to nie jest takie łatwe. Może jak zacznie chodzić będzie trochę łatwiej. Męża mam najlepszego na świecie, więc wiem, że damy sobie rade. We wszystkim mi pomoże. I Rodziców i Teściów mam wspaniałych i Oni na pewno też pomogą. Będzie dobrze. Musi być! Taka (nie)spodzianka na Wielkanoc.

Wesołych Świąt. Dużo radości, uśmiechu i rodzinnej atmosfery!



środa, 26 marca 2014

NA KATAR MLEKO MAMY ?!

Witam!

Marysie dopadła infekcja. Ma katar i szlaban na wychodzenie z domu. Pani Doktor powiedziała, że to niby nic poważnego, ale trzeba wyleczyć żeby nie poszło to dalej. Nie mamy innego wyjścia, musimy zacisnąć zęby i siedzieć w domu. Dla nas nie jest to takie proste, bo wychodziłyśmy zawsze. Marysia skończyła 7 miesięcy i od kiedy mogła już wychodzić na dwór, to nie była na spacerze tylko 2 razy.
A teraz najważniejsze. Szukając różnych informacji trafiłam na artykuł, w którym piszą, że katar u dziecka można leczyć MLEKIEM MATKI ?! 

Co o tym myślicie? 
Na katar mleko mamy

Pozdrawiam! :)

wtorek, 11 marca 2014

CZEMU NIE ŚPISZ ?

Oprócz tego, że jestem dietetykiem jestem też Mamą. Mamą 7-miesięcznej Dziewczynki. Marysia jest Dzieckiem prawie idealnym. Byłaby idealna gdyby spała w nocy :) Zacznę od początku. Do 4 miesiąca Marysia spała bardzo dobrze, budziła się raz/dwa razy na noc, zjadła i szła spać. A teraz? Budzi się przynajmniej 10 razy w nocy! I naprawdę nie przesadzam. Zdarza się, że wstaję do Niej co pół godziny i za każdym razem je. Myślałam, że jak rozszerzymy dietę to będzie lepiej. Przeszła mi myśl, że może moje mleko Jej nie wystarcza. W chwili obecnej je rano kaszkę, w południe owoce, a po godzinie 15 zupkę. Je tyle ile chce. Do tego pierś na żądanie. Wieczorem w okolicach godziny 20 jest kąpana, karmiona i przy piersi zasypia. I nic to nie zmieniło. A nawet mam wrażenie, że budzi się jeszcze częściej. Z tego wynika, że o jedzenie to chyba nie chodzi. Zmieniliśmy pokój, w tym obecnym jest trochę chłodniej, powietrze nie jest takie suche. I co? I nic to nie zmieniło. Wcześniej Marysia spała w kołysce, od jakiegoś czasu śpi już w łóżeczku. I co? I nic to nie zmieniło. Jak już nie mam w nocy siły to biorę Ją do łóżka licząc na to, że przy mnie będzie spała lepiej, bo może potrzebuje bliskości. I co? I nic to nie zmienia. Pomysły już nam się skończyły!!! Czemu Ona nie śpi?

Drogie Mamy! Może Wy macie jakiś pomysł? Podobne doświadczenia?

Pozdrawiam! :)

czwartek, 6 marca 2014

PRZYPRAWY MALUCHA

Witam !!! :)

Czym doprawiać potrawy malucha? 
Ostatnio pisałam o tym żeby nie dodawać do diety dziecka soli i cukru. Zdecydowanie wystarczą mu ilości naturalnie występujące w żywności. Nie pisałam o tym wcześniej, ale zakazane są również: kostki rosołowe, maggi i gotowe mieszanki przypraw. I teraz zaczynają się schody - znam mamy, które w takiej sytuacji pytają "to czym? Soli nie można, kucharka też nie. To co?". 
Na szczęście jest wiele przypraw, które możemy włączyć do diety dziecka i na pewno poprawią one smak potraw, a i zdrowiu posłużą.

• po 8. miesiącu życia dziecka:
- majeranek – pobudza pracę układu pokarmowego i powoduje wydzielanie się soków żołądkowych,
- koperek – działa wiatropędnie i przeciwskurczowo, pobudza apetyt, zmniejsza niestrawność, łagodzi objawy kolki oraz hamuje rozwój bakterii,
- kminek – działa wiatropędnie, pomaga w leczeniu przeziębień i dolegliwości wirusowych układu pokarmowego oraz zwiększa wydzielanie soków trawiennych.
• po 9. miesiącu życia dziecka:
- bazylia – rozgrzewa, łagodzi wzdęcia i niestrawność, zapobiega wymiotom i nudnościom oraz poprawia pracę jelit,
- oregano – ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne, łagodzi wzdęcia oraz działa moczopędnie,
- estragon – zwiększa apetyt, pobudza trawienie, działa moczopędnie, antyseptycznie i przeciwzapalnie.
• po 10. miesiącu życia dziecka:
- cynamon – działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjne, łagodzi mdłości oraz przyśpiesza przemianę materii,
- pieprz – zwalcza objawy przeziębienia, przyśpiesza trawienie, ma właściwości antybakteryjne, pobudza apetyt.
• po 11. miesiącu życia dziecka:
- czosnek – zapobiega przeziębieniom, wzmacnia układ odpornościowy, działa wykrztuśnie, antyseptycznie i napotnie,
- natka pietruszki – zawiera dużo witaminy C, działa moczopędnie, zapobiega wzdęciom, działa przeciwskurczowo oraz łagodzi kolki.

Wszystkie przyprawy trzeba dodawać z umiarem. Pamiętając, że nic w nadmiarze nie jest zdrowe ;)

środa, 26 lutego 2014

A U NAS BYŁO TAK...

Według schematu żywienia dziecko na piersi powinno dostać pierwszy posiłek nie wcześniej niż w 5 miesiącu i nie później niż w 6 miesiącu. Dlatego stwiedziłam, że jak Marysia będzie miała 5 i pół miesiąca to będzie najlepszy moment na podanie Jej pierwszego posiłku. To był bardzo ważny dzień dla wszystkich. Nie mogliśmy się doczekać kiedy zacznie jeść. Ciekawi byliśmy Jej reakcji. Pierwsze danie Marysieńki było ze słoiczka. Mam do nich zaufanie i uznałam, że na pierwszy raz będzie to najlepsze.




Zjadła pięknie i czekała na więcej, dostała jeszcze pół łyżeczki, a największą ilość musiała cierpliwie czekać. Dobrze zareagowała na zupkę, więc każdego dnia dokładałam Jej dwie łyżeczki, ale już takiej gotowanej przeze mnie. Po tygodniu dostała 60g a następnego dnia 130g czyli tyle ile znajduje się w małym słoiczku. Po tygodniu zaczęłam wprowadzać Jej owoce. Tak samo jak w przypadku zupki, zaczęłyśmy od jednej łyżeczki. Teraz dostaje tyle ile ma ochotę, ale tych 130g nie przekracza. Zaczyna się wiercić, wkładać nogę do buzi i daje znać, że ma już dość. Po skończeniu 6 miesiąca wprowadziłyśmy do zupki pół łyżeczki kaszki manny i na szczęście na gluten też dobrze zareagowała. Dodatkowe posiłki Jej służą bo w ciągu dwóch tygodniu przybrała 400g. Niedługo dodamy mięsko i żółtko jajka i zobaczymy jak na to zareaguje.

Pozdrawiam! :)

poniedziałek, 24 lutego 2014

PIERWSZA ŁYŻECZKA MALUSZKA

Pierwsza łyżeczka maluszka...każda Mama zastanawia się jak, kiedy i czym rozszerzyć jadłospis swojego dziecka. W dzisiejszym poście skupię się na rozszerzaniu diety dzieci karmionych piersią, a w przyszłości napiszę o żywieniu dzieci karmionych sztucznie.
Mam nadzieję, że każda Mama wie, że Jej mleko dla dziecka jest najlepsze i nie da się go niczym zastąpić. Dlatego jak tylko jest taka możliwość to najlepiej jest karmić piersią. Do 6 miesiąca życia dziecka wystarcza mu tylko mleko Mamy, przeważnie nie potrzebuje dodatkowego picia i mleka modyfikowanego. W momencie ukończenia 6 miesiąca życia należy dziecku wprowadzić nowe produkty. Dlaczego? Jest kilka powodów:
- organizm dziecka trzeba przyzwyczajać do nowych produktów
- mleko Mamy cały czas jest wartościowe, ale zapotrzebowanie energetyczne dziecka jest coraz większe i potrzebuje ono dodatkowej porcji jedzenia
- w mleku Mamy jest niewystarczająca ilość żelaza niezbędnego do produkcji hemoglobiny odpowiedzialnej za zaopatrywanie komórek w tlen
- w momencie pojawienia się zębów dziecko uczy się gryzienia, rozwija zgryz i trenuje aparat mowy

Z rozszerzaniem diety nie należy się spieszyć, jeżeli dziecko zamyka buzię to znaczy, że nie jest jeszcze gotowe na jedzenie i trzeba jeszcze poczekać. I żadna Mama nie powinna się przejmować tym, że córka koleżanki już je dodatkowe posiłki, to o niczym nie świadczy. Każde dziecko rozwija się w innym tempie. Mamy które bardzo wcześnie rozszerzają dietę dziecka też nie mają się czym chwalić !!! 

Czas na konkrety
Najlepiej jest zacząć od warzyw, podanie słodkich owoców jako pierwszych może zniechęcić dziecko do jedzenia warzyw. Pierwsza zupka powinna być jednoskładnikowa (najlepiej sprawdzi się marchewka), ponieważ w przypadku wystąpienia alergii nie musimy zastanawiać się co nie służy dziecku. Zaczynamy od jednej łyżeczki, jeżeli wszystko jest dobrze to każdego dnia zwiększamy ilość. Po tygodniu możemy dać dziecku tyle ile chce ale maksymalna ilość to mniej więcej 130g. Po tym czasie możemy dołączyć jabłuszko i zasada jest taka sama jak przy zupce. Powinno się wprowadzać nowe produkty co 3-4 dni, a w przypadku dzieci u których jest możliwość wystąpienia alergii co tydzień. Aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia alergii powinno się nakramić dziecko piersią -> podać zupkę/deserek -> i znowu podać pierś. 

Ciąg dalszy nastąpi :)

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...