wtorek, 11 marca 2014

CZEMU NIE ŚPISZ ?

Oprócz tego, że jestem dietetykiem jestem też Mamą. Mamą 7-miesięcznej Dziewczynki. Marysia jest Dzieckiem prawie idealnym. Byłaby idealna gdyby spała w nocy :) Zacznę od początku. Do 4 miesiąca Marysia spała bardzo dobrze, budziła się raz/dwa razy na noc, zjadła i szła spać. A teraz? Budzi się przynajmniej 10 razy w nocy! I naprawdę nie przesadzam. Zdarza się, że wstaję do Niej co pół godziny i za każdym razem je. Myślałam, że jak rozszerzymy dietę to będzie lepiej. Przeszła mi myśl, że może moje mleko Jej nie wystarcza. W chwili obecnej je rano kaszkę, w południe owoce, a po godzinie 15 zupkę. Je tyle ile chce. Do tego pierś na żądanie. Wieczorem w okolicach godziny 20 jest kąpana, karmiona i przy piersi zasypia. I nic to nie zmieniło. A nawet mam wrażenie, że budzi się jeszcze częściej. Z tego wynika, że o jedzenie to chyba nie chodzi. Zmieniliśmy pokój, w tym obecnym jest trochę chłodniej, powietrze nie jest takie suche. I co? I nic to nie zmieniło. Wcześniej Marysia spała w kołysce, od jakiegoś czasu śpi już w łóżeczku. I co? I nic to nie zmieniło. Jak już nie mam w nocy siły to biorę Ją do łóżka licząc na to, że przy mnie będzie spała lepiej, bo może potrzebuje bliskości. I co? I nic to nie zmienia. Pomysły już nam się skończyły!!! Czemu Ona nie śpi?

Drogie Mamy! Może Wy macie jakiś pomysł? Podobne doświadczenia?

Pozdrawiam! :)

czwartek, 6 marca 2014

PRZYPRAWY MALUCHA

Witam !!! :)

Czym doprawiać potrawy malucha? 
Ostatnio pisałam o tym żeby nie dodawać do diety dziecka soli i cukru. Zdecydowanie wystarczą mu ilości naturalnie występujące w żywności. Nie pisałam o tym wcześniej, ale zakazane są również: kostki rosołowe, maggi i gotowe mieszanki przypraw. I teraz zaczynają się schody - znam mamy, które w takiej sytuacji pytają "to czym? Soli nie można, kucharka też nie. To co?". 
Na szczęście jest wiele przypraw, które możemy włączyć do diety dziecka i na pewno poprawią one smak potraw, a i zdrowiu posłużą.

• po 8. miesiącu życia dziecka:
- majeranek – pobudza pracę układu pokarmowego i powoduje wydzielanie się soków żołądkowych,
- koperek – działa wiatropędnie i przeciwskurczowo, pobudza apetyt, zmniejsza niestrawność, łagodzi objawy kolki oraz hamuje rozwój bakterii,
- kminek – działa wiatropędnie, pomaga w leczeniu przeziębień i dolegliwości wirusowych układu pokarmowego oraz zwiększa wydzielanie soków trawiennych.
• po 9. miesiącu życia dziecka:
- bazylia – rozgrzewa, łagodzi wzdęcia i niestrawność, zapobiega wymiotom i nudnościom oraz poprawia pracę jelit,
- oregano – ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne, łagodzi wzdęcia oraz działa moczopędnie,
- estragon – zwiększa apetyt, pobudza trawienie, działa moczopędnie, antyseptycznie i przeciwzapalnie.
• po 10. miesiącu życia dziecka:
- cynamon – działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjne, łagodzi mdłości oraz przyśpiesza przemianę materii,
- pieprz – zwalcza objawy przeziębienia, przyśpiesza trawienie, ma właściwości antybakteryjne, pobudza apetyt.
• po 11. miesiącu życia dziecka:
- czosnek – zapobiega przeziębieniom, wzmacnia układ odpornościowy, działa wykrztuśnie, antyseptycznie i napotnie,
- natka pietruszki – zawiera dużo witaminy C, działa moczopędnie, zapobiega wzdęciom, działa przeciwskurczowo oraz łagodzi kolki.

Wszystkie przyprawy trzeba dodawać z umiarem. Pamiętając, że nic w nadmiarze nie jest zdrowe ;)

środa, 26 lutego 2014

A U NAS BYŁO TAK...

Według schematu żywienia dziecko na piersi powinno dostać pierwszy posiłek nie wcześniej niż w 5 miesiącu i nie później niż w 6 miesiącu. Dlatego stwiedziłam, że jak Marysia będzie miała 5 i pół miesiąca to będzie najlepszy moment na podanie Jej pierwszego posiłku. To był bardzo ważny dzień dla wszystkich. Nie mogliśmy się doczekać kiedy zacznie jeść. Ciekawi byliśmy Jej reakcji. Pierwsze danie Marysieńki było ze słoiczka. Mam do nich zaufanie i uznałam, że na pierwszy raz będzie to najlepsze.




Zjadła pięknie i czekała na więcej, dostała jeszcze pół łyżeczki, a największą ilość musiała cierpliwie czekać. Dobrze zareagowała na zupkę, więc każdego dnia dokładałam Jej dwie łyżeczki, ale już takiej gotowanej przeze mnie. Po tygodniu dostała 60g a następnego dnia 130g czyli tyle ile znajduje się w małym słoiczku. Po tygodniu zaczęłam wprowadzać Jej owoce. Tak samo jak w przypadku zupki, zaczęłyśmy od jednej łyżeczki. Teraz dostaje tyle ile ma ochotę, ale tych 130g nie przekracza. Zaczyna się wiercić, wkładać nogę do buzi i daje znać, że ma już dość. Po skończeniu 6 miesiąca wprowadziłyśmy do zupki pół łyżeczki kaszki manny i na szczęście na gluten też dobrze zareagowała. Dodatkowe posiłki Jej służą bo w ciągu dwóch tygodniu przybrała 400g. Niedługo dodamy mięsko i żółtko jajka i zobaczymy jak na to zareaguje.

Pozdrawiam! :)

poniedziałek, 24 lutego 2014

PIERWSZA ŁYŻECZKA MALUSZKA

Pierwsza łyżeczka maluszka...każda Mama zastanawia się jak, kiedy i czym rozszerzyć jadłospis swojego dziecka. W dzisiejszym poście skupię się na rozszerzaniu diety dzieci karmionych piersią, a w przyszłości napiszę o żywieniu dzieci karmionych sztucznie.
Mam nadzieję, że każda Mama wie, że Jej mleko dla dziecka jest najlepsze i nie da się go niczym zastąpić. Dlatego jak tylko jest taka możliwość to najlepiej jest karmić piersią. Do 6 miesiąca życia dziecka wystarcza mu tylko mleko Mamy, przeważnie nie potrzebuje dodatkowego picia i mleka modyfikowanego. W momencie ukończenia 6 miesiąca życia należy dziecku wprowadzić nowe produkty. Dlaczego? Jest kilka powodów:
- organizm dziecka trzeba przyzwyczajać do nowych produktów
- mleko Mamy cały czas jest wartościowe, ale zapotrzebowanie energetyczne dziecka jest coraz większe i potrzebuje ono dodatkowej porcji jedzenia
- w mleku Mamy jest niewystarczająca ilość żelaza niezbędnego do produkcji hemoglobiny odpowiedzialnej za zaopatrywanie komórek w tlen
- w momencie pojawienia się zębów dziecko uczy się gryzienia, rozwija zgryz i trenuje aparat mowy

Z rozszerzaniem diety nie należy się spieszyć, jeżeli dziecko zamyka buzię to znaczy, że nie jest jeszcze gotowe na jedzenie i trzeba jeszcze poczekać. I żadna Mama nie powinna się przejmować tym, że córka koleżanki już je dodatkowe posiłki, to o niczym nie świadczy. Każde dziecko rozwija się w innym tempie. Mamy które bardzo wcześnie rozszerzają dietę dziecka też nie mają się czym chwalić !!! 

Czas na konkrety
Najlepiej jest zacząć od warzyw, podanie słodkich owoców jako pierwszych może zniechęcić dziecko do jedzenia warzyw. Pierwsza zupka powinna być jednoskładnikowa (najlepiej sprawdzi się marchewka), ponieważ w przypadku wystąpienia alergii nie musimy zastanawiać się co nie służy dziecku. Zaczynamy od jednej łyżeczki, jeżeli wszystko jest dobrze to każdego dnia zwiększamy ilość. Po tygodniu możemy dać dziecku tyle ile chce ale maksymalna ilość to mniej więcej 130g. Po tym czasie możemy dołączyć jabłuszko i zasada jest taka sama jak przy zupce. Powinno się wprowadzać nowe produkty co 3-4 dni, a w przypadku dzieci u których jest możliwość wystąpienia alergii co tydzień. Aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia alergii powinno się nakramić dziecko piersią -> podać zupkę/deserek -> i znowu podać pierś. 

Ciąg dalszy nastąpi :)

niedziela, 16 lutego 2014

FAKTY I MITY O KARMIENIU PIERSIĄ

O karmieniu piersią można mówić bardzo długo i na pewno do tego tematu będę jeszcze wracać. Ale dzisiaj chciałam zrobić takie krótkie podsumowanie. Na temat karmienia piersią powstało dużo mitów, a przyczyniają się do tego zawsze pomocne babcie, mamy, ciocie i koleżanki. Pierwsze co usłyszałam od swojej cioci to "a bawarke pijesz"? W związku z tym powstał podział na fakty i mity o karmieniu piersią.

Mity
- mleko jest za słabe - może być go mało, ale jego skład jest dostosowany do dziecka i pod tym względem na pewno jest wystarczające
- tylko dzieci na piersi mają kolki
- przez cały okres karmienia trzeba trzymać dietę
- jeżeli dziecko źle reaguje na mleko to mama musi trzymać ścisłą dietę, tzn. jeść tylko suchy chleb i pić wodę
- picie mleka/bawarki wpływa na zwiększenie laktacji
- wegetarianka nie powinna karmić piersią
- po 6 miesiącach mleko nie jest już wartościowe 

Fakty
- mleko na początku pojedyńczego karmienia jest słodkie i bardziej rozrzedzone dzięki czemu zaspokaja pragnienia
- SKŁADNIKI Z POŻYWIENIA NIE PRZECHODZĄ BEZPOŚREDNIO DO MLEKA!!! Mówiąc dosłownie JAK MAMA ZJE SCHABOWEGO TO NIE PRZEJDZIE ON CAŁY DO MLEKA ;)
- nadmiar tkanki tłuszczowej (2-3kg) nagromadzony w okresie ciąży wykorzystywany jest do procesów laktacyjnych. Należy unikać znacznego spadku masy ciała w pierwszych miesiącach laktacji
- ilość wypijanych płynów ma wpływ na produkcję mleka
- w pierwszych tygodniach należy uważać na soki z owoców cytrusowych, śliwek, czereśni, winogron, ponieważ mogą powodować biegunki u dziecka - ale najpierw spróbuj, może u Twojego dziecka biegunka się nie pojawi :)

A czy Wam przychodzą do głowy jakieś fakty/mity dotyczące karmienia?

Pozdrawiam! :)

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...